Zapraszamy do naszej bazy wiedzy. Nasi specjaliści i wolontariusze na bieżąco przygotowują dla Państwa ciekawe artykuły, felietony, wywiady, które mogą być pomocne przy zrozumieniu tego, co sprawia trudność, swoich emocji, przekonań, barier. Jeśli są Państwo zainteresowani jakimiś szczególnymi tematami – zapraszamy do kontaktu! Chętnie napiszemy dla Was wartościowe treści. 

Wpływ nowoczesnych technologii na stan zdrowia psychicznego we współczesnym społeczeństwie

Jak wynika z badań przeprowadzonych w 2023 roku statystyczny Polak spędza 4 godziny i 48 minut dziennie wpatrując się w ekran swojego smartfonu, średnia światowa jest jeszcze wyższa i wynosi 6 godzin i 37 minut. Jaki zatem wpływ na współczesnego człowieka wywiera fakt spędzania niemal ¼ swojej doby przed ekranem? Postaramy się więc skupić na najważniejszych aspektach takiego stanu rzeczy.

Znaczenie akceptacji siebie - Jak budować pozytywną relację z własnym ciałem i umysłem?

W dzisiejszym świecie, gdzie ciągłe dążenie do spełnienia społecznych oczekiwań i standardów staje się normą, ukrywamy się za maską tego, kim nie jesteśmy. To zaburza nasze rozumienie siebie i oddala od prawdziwego ja. Prędzej czy później dochodzimy do wniosku, że mimo bycia akceptowanym przez społeczeństwo nie odczuwamy zadowolenia ze swojego życia. Akceptowanie samego siebie to ważny krok, który pomaga nam lepiej zrozumieć i połączyć się z własnym ciałem i umysłem.

Samoopieka Rodzica - Jak dbać o innych, aby nie zatracić siebie?

Czy może: jak dbać o siebie, aby mieć siłę dbać o innych? Będąc rodzicami często zapominamy o sobie, własnych potrzebach,marzeniach. Wpadamy w kierat codzienności, wciąż w biegu i stresie. Nie mamy czasu na spokojną rozmowę z dzieckiem i partnerem, a odpoczynek odkładamy na wakacyjny dwutygodniowy urlop. Czy jako zestresowani, zabiegani dorośli jesteśmy w stanie wychowaćzdrowe, radosne dzieci? Śmiem wątpić. Bo jak powiedział Robert Brault: „W najszczęśliwszych wspomnieniach z dzieciństwa nasi rodzice też byli szczęśliwi”. Dlaczego tak ważne jest, by rodzicbył spełnioną, wypoczętą i zrównoważoną osobą? Zapraszamy do lektury artykułu Moniki.

Work Life Balance

Work-life balance z założenia zakłada równowagę pomiędzy pracą a życiem prywatnym. Kategorycznie oddziela te dwie płaszczyzny czasu naszego życia, dba o to by zarówno pierwsza jak i druga były od siebie niezależne, aby jedna nie zdominowała nad drugą. Koncepcja powstała w latach 70 XXw. chociaż problem w odnalezieniu balansu pomiędzy życiem prywatnym, a pracą możemy zauważyć o wiele wcześniej. Work-life balance jest odpowiedzią na rosnący problem pracoholizmu i wypalenia zawodowego, które obecne jest już w ICD-11 z symbolem QD85 i jest zakwalifikowane jako syndrom zawodowy, którego efektem jest przewlekły stres z którym nie udało się skutecznie poradzić.

Przemoc - Mobbing

Przemoc ma wiele twarzy. Możemy mieć z nią do czynienia na różnych etapach życia i w różnych sytuacjach. Dlatego ważne jest, byśmy mieli świadomość, że przemoc to nie tylko bicie, ale też „każde intencjonalne działanie lub zaniechanie jednej osoby wobec drugiej, które wykorzystując przewagę sił narusza prawa i dobra osobiste jednostki, powodując cierpienia i szkody”. Innymi słowy, przemoc to każde działanie, w której jedna ze stron w sposób zamierzony zadaje cierpienie. Istnieje kilka rodzajów przemocy: • przemoc fizyczna, czyli naruszanie nietykalności cielesnej • przemoc seksualna- naruszanie intymności • przemoc ekonomiczna- naruszenie własności, pozbawianie środków do życia • przemoc psychiczna- naruszanie godności osobistej, które zawiera przymus i groźby.

Rodzic 24/7

Temat wypalenia zawodowego jest już nam znany od wielu lat. Syndrom wypalenia zawodowego to zespół psychicznych (emocjonalnych) i społecznych cech, powstałych na skutek długotrwałego stresu w miejscu pracy oraz wyczerpania fizycznego i psychicznego. Jednak od niedawna zaczęto się też przyglądać takiemu zjawisku jak wypalenie rodzicielskie. Przecież bycie mamą czy tatą to praca 24h na dobę, 365 dni w roku. Nie można tutaj wziąć urlopu, nie przysługuje nam L4. Rodzic dodatkowo wciela się w wiele innych, nowych ról, staje się np. lekarzem, nauczycielem, psychologiem, trenerem czy kibicem. W związku z licznymi obowiązkami jakie towarzyszą wykonywaniu tych ról, u wielu rodziców pojawia się stres, czasem złość, niekiedy bezsilność.

Nie ma nic bardziej ludzkiego, niż emocje

Jest w nas wiele emocji, których często nie wyrażamy, bo tłumienia ich jesteśmy uczeni od dzieciństwa. „Chłopaki nie płaczą”, „Dziewczynka nie może się złościć”- to niektóre ze „złotych myśli”, którymi jesteśmy karmieni. Gdy dorastamy i wchodzimy w dorosły świat, emocje zaczynają wręcz przeszkadzać. Mężczyzna ma być twardy i niewzruszony, kobieta opanowana i spokojna, w przeciwnym razie dostanie łatkę histeryczki i osoby niestabilnej emocjonalnie. Tymczasem emocje potrzebują znaleźć ujście.

IDEALNY RODZIC?

Bardzo dużo osób zadaje sobie pytanie jak być idealnym rodzicem. Czy coś takiego jak idealny rodzic w ogóle istnieje? Większość rodziców lub osób planujących rodzicielstwo chce dla swoich pociech tego co najlepsze. Najczęściej jednak nie zdają sobie sprawy z tego co dziecko realnie potrzebuje, jakie potrzeby emocjonalne w nim siedzą. Starają się okazywać zaangażowanie i zrozumienie, jednak w głównej mierze dzieci są traktowane tak samo, jednoliniowo bez dostosowania się konkretnie pod dane dziecko i jego wymagania.

ASERTYWNOŚĆ

„W niedzielę idziemy do mamy na obiad”, „W twoim wieku nie powinnaś zakładać takiej krótkiej spódnicy”, „Ten facet nie jest dla ciebie”… Kiedy słyszymy podobne zdania i skóra nam cierpnie na myśl o jakiejkolwiek reakcji, oznacza to, że brakuje nam asertywności. Z jednej strony nadal pokutują w nas przekonania wpajane w dzieciństwie, że dziewczynki muszą być grzeczne i miłe, z drugiej- mamy ochotę wykrzyczeć rozmówcy, że powinien zająć się własnym życiem. I tak, gdzieś pomiędzy uległością a agresją pojawia się trzeci sposób zachowania, potocznie określany jako sztuka mówienia „nie”.

WSPÓŁCZESNE RODZICIELSTWO

Współczesne rodzicielstwo jest trudne. To paradoksalnie rodzicielstwo niewiedzy przy dostępie do informacji tak dużym, jak jeszcze nigdy w historii. Stare modele nie działają, nowe się dopiero tworzą. Rodzicielstwo we mgle, bardzo gęstej od informacji. To rodzicielstwo pełne sprzeczności, zacierających się granic, nieustającej walki z nowoczesną technologią czy szeroko pojętym Internetem. Rodzicielstwo pełne lęku ze względu pandemię COVID, wojnę w Ukrainie czy kryzys klimatyczny oraz ekonomiczny.

STRES - chroni czy szkodzi?

STRES jest reakcją, której ulegamy wszyscy, bez wyjątku! To co jest dobrą wiadomością to fakt, że stres jest zjawiskiem jak najbardziej naturalnym, a nawet pożądanym. To dzięki niemu jesteśmy w stanie działać, podejmować decyzje i pokonywać przeszkody. Jest on swego rodzaju siłą napędową mobilizującą nas do podejmowania działań, a także chroniącą nasze życie w sytuacji zagrożenia.

RACJONALNA TERAPIA ZACHOWAŃ - 5 zasad zdrowego myślenia

W życiu kierujemy się przekonaniami, czyli naszymi opiniami, wyobrażeniami, wartościami, bagażem doświadczeń, słów i frazesów usłyszanych w dzieciństwie i wczesnej młodości. Każde wydarzenie, którego doświadczamy wywołuje myśl (przekonanie), a następnie emocję, którą czujemy jako wynik myśli czy przekonań. Jeśli jesteśmy przekonani, że wydarzenie jest dla nas pozytywne, wówczas doświadczamy pozytywnych emocji, jak radość, przyjemność, szczęście- to motywuje nas i napędza do działania. Jeżeli natomiast oceniamy wydarzenie jako negatywne, budzą się w nas takie emocje, jak strach, złość, nienawiść i wtedy nasze działania przyjmują postać unikową lub nawet destrukcyjną.

RELACJE - wirtualne czy realne?

Zalety związane z rozwojem Internetu są nieocenione, zarówno pod względem gospodarczym jak i komunikacyjnym czy edukacyjnym. Nieograniczony dostęp do informacji, ułatwiona komunikacja między osobami przebywającymi nawet na drugim końcu świata, możliwość pracy zdalnej czy świadczenia usług w formie online, to zdecydowanie zalety tej cywilizacyjnej zdobyczy techniki. Niestety niesie ona ze sobą pewne zagrożenia. Każda epoka miała jakąś formę uzależnień behawioralnych, z którymi borykało się społeczeństwo. Każde z tych uzależnień było jakąś formą ucieczki przed rzeczywistością i problemami jakie ze sobą niesie.

KRYZYS - źródło pozytywnej zmiany.

Doświadczenie kryzysu niekoniecznie musi oznaczać przysłowiowy ,,koniec świata”! Może być ono również pozytywnym punktem zwrotnym, dzięki któremu człowiek doświadczy transformacji, czyli wzrostu pokryzysowego. Już samo słowo KRYZYS może wzbudzać wiele emocji. Niechęć czy lęk to tylko niektóre odczucia jakie pojawiają się na myśl o kryzysie. Jest on jednak nieunikniony i w mniejszym lub większym stopniu towarzyszy w życiu każdemu z nas. Od malutkiego dziecka obserwujemy z uwagą otaczający nas świat, uczymy się go, nabieramy doświadczeń, tworząc jednocześnie dla siebie jakieś bezpieczne, przewidywalne miejsce. Takie miejsce, w którym wszystko jest poukładane i oczywiste w którym jest nam na tyle wygodnie, że chcemy w nim przebywać. Napotykanie trudności może być momentem, w którym stajemy w obliczu decyzji o zmianie, potrzebie przemeblowania tego naszego świata, by dostosować go do nowej sytuacji.

Stres - czy zawsze musi być taki przytłaczający?

Sesja = stres? O tym z czego wynika stres podczas egzaminów, jakie mogą być jego skutki i jak sobie z nim radzić pisze w najnowszym felietonie Sandra - studentka psychologii i nasza specjalistka od spraw organizacyjnych. Sandra w swoim artykule pisze: "to jak radzimy sobie ze stresem jako studenci i studentki jest bezpośrednią wypadkową tego, jak radziliśmy sobie z nim przez kilkanaście wcześniejszych lat szkolnej edukacji. Tylko że zamiast klasówek kilka razy w miesiącu, na studiach mamy maturę dwa razy do roku. Wysiłek umysłowy i emocjonalny związany ze zdawaniem kilku lub kilkunastu dużych egzaminów w ciągu kilku tygodni jest olbrzymi. Tymczasem wiele z nas wchodzi na uczelnie z wgranym w szkole programem: moje oceny są równoznaczne z moją wartością jako człowieka. Jestem moimi ocenami.(...) Czy jednak zawsze tak musi być? W kolejnych akapitach można poczytać o tym - jakie przekonania mogą nam służyć bardziej i sprawiać, że jesteśmy zdrowsi i spokojniejsi. Ciekawi? Zapraszamy do lektury felietonu

Co Cię nie zabije to Cię wzmocni

„Nie przesadzaj, inni mają gorzej”. Ile razy słyszeliście takie zdanie? Ludzie tracą pracę, chorują, rozwodzą się, walczą o dzieci, muszą się zająć starszymi rodzicami, poświęcając swoje własne sprawy. U ciebie nie jest najgorzej, prawda? Masz stabilną pracę, dzieci zdrowe, poczucie bezpieczeństwa, przyjaciół. Tylko czasem tak trudno wstać z łóżka… Kryzysy są częścią życia. Słyszysz wtedy zewsząd mnóstwo „dobrych” rad: „Weź się w garść”, „Nie przesadzaj”, „Za bardzo wszystko analizujesz” i moje „ulubione”: „CO CIĘ NIE ZABIJE, TO CIĘ WZMOCNI”. A tymczasem życie bywa nieprzewidywalne. W pracy redukcja etatów i coraz większy stres. Ciągle zmiany organizacyjne i konieczność uczenia się nowych programów. Z partnerem zaczynasz wymieniać jedynie komunikaty, co na obiad i że zbliża się termin opłacenia OC. Matka oczekuje, że będziesz jej poświęcać więcej czasu. Popsuła się pralka w domu, dzieci chcą markowe ciuchy takie jakie mają inne w szkole. Mija dzień za dniem, niby powinno być lepiej, niby powinno być już przyzwyczajenie, już przecież nic po takiej „szkole życia” nie powinno zaskoczyć i złamać. A jednak…

Powinnaś być dzielna i ze wszystkim dawać sobie radę sama

”Powinnaś być dzielna”, „Jak ja sobie poradziłam to Ty też możesz?!”, „Nie narzekaj - ja miałam jeszcze gorzej” Czyli o wpajaniu poczucia, że samodzielne dźwiganie ciężarów — choćby zupełnie poza naszą kategorią wagową — jest czymś szlachetnym, pożądanym i wartym kontynuowania. Robimy to więc dalej, bo choć trudne, niewdzięczne i momentami kompletnie nam się nie podoba, to przynajmniej świat docenia i oklaskuje. Tylko że od cudzych oklasków ciężar wcale nie robi się lżejszy. „No nie wiem, po co to obcym ludziom płacić. Ja też mam niełatwo, ale jakoś żyję i nie muszę do żadnych terapeutów chodzić". Przekaz jest prosty: wracaj do szeregu i nie marudź. Nie proś o pomoc, bo to oznaka słabości. Grzecznie stań w sztafecie pokoleń kobiet, które miały pod górkę, ale jakoś dawały radę. Bądź dzielna. Po cichu. Czy na pewno takie przekonanie będzie nam służyło i dodawało wartości? Zapraszamy do felietonu.

Mindfulness - czym jest praktyka uważności?

"Mindfulness, tłumaczony na język polski jako ‘uważność’ lub ‘uważna obecność’, jest szczególnym sposobem kierowania uwagi w chwili obecnej na nas samych, innych oraz świat wokół. Jest umiejętnością, którą można rozwijać za pomocą różnych technik, między innymi medytacji lub jogi" Na czym ten fenomen uważności polega? O co chodzi w mindfulness? Jon Kabat – Zinn określa uważność jako rodzaj świadomej i nieosądzającej uwagi skierowanej na bieżącą chwilę. Polega to na tym, że uświadamiasz sobie, że jesteś, oraz świadomie doświadczasz wszystkiego, co jest tu razem z Tobą. Nie myślisz o tym, co jest, co czujesz . Nie oceniasz, nie analizujesz, nie planujesz. Po prostu doświadczasz tego, co jest i pozwalasz temu być. Praktykę uważności dzielimy na formalną i nieformalną. Liczne badania naukowe jednoznacznie pokazują dobroczynny wpływ praktykowania uważności na nasze zdrowie, poczucie wewnętrznego spokoju, zadowolenia i poczucie wysokiej jakości życia.

Z serii - Odkrywamy w poniedziałki:
"Twoja wartość to Twoje osiągnięcia"

Dzisiaj zapraszamy do poprzyglądania się przekonaniu: 🎯"Twoja wartość to ilość i jakość Twoich osiągnięć."🎯 „Tylko z wyższym wykształceniem coś będziesz znaczyć”, „Bez dobrej pracy i pieniędzy będziesz nikim”, „Jak będziesz lekarzem/prawnikiem to dopiero będziesz kimś”, „Jak się nie będziesz dobrze uczył, to nic z Ciebie nie będzie”… Jak często wprost i nie-wprost słyszeliście komunikat, że wartość człowieka zależy od tego co osiąga, ile ma na koncie i jaki ma status społeczny? Że tylko jak się osiągnie duży sukces zawodowy, to można czuć się szczęśliwym? Znacie to uczucie, że ciągle robicie coś nie tak, czegoś za mało, jesteście za słabi? Kto z Was miał lub ciągle ma wrażenie, że ciągle trzeba innym (albo sobie) coś udowadniać? Ile w związku z tym trzeba pracować, ile znosić, jak bardzo się poświęcać?

Z serii - Odkrywamy w poniedziałki:
"Proszenie o pomoc to wstyd"

Kiedy jesteśmy dziećmi sięganie po pomoc jest dla nas równie naturalne, jak oddychanie. Raczkujące, małe dziecko intuicyjnie wyciąga rączki do góry, szukając wsparcia dorosłego, który pomoże mu zrobić pierwszy krok. Kilkulatek, wsiadając po raz pierwszy na rower, bezwstydnie korzysta z pomocy rodzica — tak długo, aż osiągnie cel: nauczy się samodzielnie pędzić na dwóch kółkach. A później stajemy się dorośli. I jest tak, jakby ktoś nagle wyłączył nam w życiu guzik z napisem „proszenie o pomoc”. To, co do tej pory przychodziło lekko i było codziennym elementem naszego życia, staje się wstydliwe i niezręczne. Czy jako dorośli przestajemy potrzebować pomocy? Oczywiście, że nie. Czy tracimy umiejętność sięgania po nią i otwartego komunikowania otoczeniu, że jej potrzebujemy? Niestety tak.

Z serii - Odkrywamy w poniedziałki:
"Złość piękności szkodzi"

Dzisiaj w ramach naszej kampanii "Odkrywamy w poniedziałki" kolejne destrukcyjne zaklęcia szczególnie rzucane w stronę kobiet. "Złość piękności szkodzi", "Dziewczynki się nie złoszczą", "To nieładnie tak się zachowywać", "A jak się będziesz złościła, to nikt Cię nie będzie chciał" Czyli: Słuchaj dziewczynko, masz nie mieć granic, nie mówić o potrzebach, pokazywać emocji, bo wtedy inni tracą nad Tobą kontrolę, a to tak dla nich wygodne by ją mieć... Z bycia bombardowaną takimi komunikatami płynie cała masa zagrożeń. Złość jest często reakcją na to, że ktoś przekracza nasze granice, że dzieje się dookoła nas coś na co nie ma naszej wewnętrznej zgody. Jeśli poprzez takie komunikaty następuje wyłączenie u nas złości, blokowanie jej, tłumienie, to tak jakbyśmy pozwolili innym robić z nami co im się akurat podoba. Ludzie zaczną sobie pozwalać na coraz śmielsze działania kierowane w naszą stronę – testują nas i widzą, że wciąż napotykają na przyjazny odbiór, nic ich nie sparza, więc sięgają dalej i dalej..

Blizna - problem estetyczny i psychologiczny

O bliznach, o zmianach, o odwadze, o stereotypach i sile, która pozwala sięgać po wyższą jakość życia. Monika Kaczuga - Klimek - studentka psychologii, wolontariuszka Fundacji, członkini Koła Naukowe Psychologów WSNS "HumanUp" napisała fantastyczny artykuł o tym jak aktualnie postrzegane są blizny w naszym społeczeństwie, jak trudne są czasami przekonania i zachowania innych i jak mimo wszystko można spróbować popatrzeć na nie inaczej. Zapraszamy do lektury - Blizna: Problem estetyczny i psychologiczny.